Bajka o Czarownicy Obrażalce

 Bajka o Czarownicy Obrażalce

Był raz sobie chłopiec, który miał na imię Jasio. Jasio był bardzo dobrym chłopcem, nie bił się z nikim, nie obrażał nikogo i miał dobre stopnie. Koledzy byli dumni z Jasia aż pewnego razu przyszła zła czarownica Obrażalka. Obrażalka, kiedy zaatakowała ofiarę, ona natychmiast na wszystko się obrażała. Pewnego razu ,  Czarownica Obrażalka zaatakowała Jasia! Jasio był cały czas naburmuszony i obrażony na wszystko, nawet na swoich rodziców, przez co miał gorsze oceny, miał mniej przyjaciół a koledzy zaczęli się odsuwać od Jasia, bo już nie chciał się z nimi bawić. Jasio nawet, gdy szedł, jechał albo leciał samolotem to i tak cały czas był obrażony. Pewnego dnia najlepsza przyjaciółka Joasia dowiedziała się, że on został zaatakowany przez czarownice Obrażalkę.  Joasia postanowiła mu pomóc odrobić lekcje, pytała co się jemu stało a nawet dawała mu cukierki, żeby nie był aż taki zły. Wreszcie jej się udało!  Lecz co się stało z Czarownicą? Czarownica odeszła i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

 Napisała: Sara Michalak  ucz. kl. 4a,  SP3 Żory, lat 10

O psychoterapii ericksonowskiej

Jaką psychoterapię wybrać?

Jeśli wahacie się nad wyborem nurtu psychoterapeutycznego w jakim chcielibyście pracować bądź szukać pomocy, albo po prostu ciekawią Was różne podejścia to zapraszam do lektury. Planuję w kolejnych postach zamieszczać w przystępny sposób opis założeń danego podejścia i moje osobiste refleksje.

milton-erickson-portrait2

Na pierwszy ogień terapia ericksonowska, od tej lepszej strony :)

Czytaj dalej →

Jak rozpoznać u dziecka dysleksję?

Jak rozpoznać u dziecka dysleksję?

Każde dziecko ma indywidualną drogę swojego  własnego rozwoju i nie można hamować rozwoju  jednego dziecka dla zrównania go z innymi lub też odwrotnie.  Należy jedynie wspomagać zróżnicowany rozwój  poszczególnych dzieci uczestniczących w systemie edukacyjnym…..”

R. Więckowski

Dysleksja to specyficzne, czyli nie-globalne trudności w czytaniu i pisaniu u dzieci o prawidłowym rozwoju umysłowym. Przyczyną są zaburzenia percepcji wzrokowej i słuchowej, funkcji ruchowych, koordynacji i integracji percepcyjno-motorycznych, funkcji językowych, lateralizacji oraz orientacji w schemacie ciała i w przestrzeni. Uczniowie z dysleksją stanowią ok. 10-15 % populacji dzieci.

Czytaj dalej →

NIEZWYKŁY LIST

Niezwykły  list

Gabriel Garcia Marquez, wybitny pisarz kolumbijski, autor m. in. słynnej powieści „Sto lat samotności, laureat Nagrody Nobla z 1982 roku. W chwili choroby pisarz wycofał się z życia publicznego i do swoich przyjaciół rozesłał niezwykły list, rozpowszechniany w Internecie. 

Czytaj dalej →

Jak walczyć z domowym oprawcą?

JAK WALCZYĆ Z DOMOWYM OPRAWCĄ?

Kiedy już wiesz, że przemoc domowa dotyka Ciebie i Twoją rodzinę, czas zacząć z nią walczyć. Należy mieć świadomość, że walka ta nie będzie łatwa. Wydawałoby się, że pomocy lepiej szukać u kobiet, że kobieta drugą kobietę zawsze zrozumie. Niestety, to nie zawsze okazuje się prawdą.

Czytaj dalej →

Fakty i mity na temat przemocy domowej

Fakty i mity na temat przemocy domowej

Przemoc nie jest oznaką siły, lecz słabości.
ks. Jerzy Popiełuszko

Myśląc stereotypowo o przemocy wobec kobiet i dzieci wiele osób ma przed oczami pedofila kuszącego dziecko cukierkami, zboczeńca rozchylającego poły swego płaszcza w parku czy bandę pijanych wyrostków czających się w ciemnych uliczkach. Jednakże typowy sprawca przemocy domowej zazwyczaj nie wyróżnia się z tłumu i wygląda całkiem normalnie, tak jak każdy z nas. Kto by pomyślał, że grzeczny i elegancki sąsiad z naprzeciwka miałby krzywdzić swoją żonę. Przecież nigdy nikt nie widział, żeby się awanturował i dobrze dogaduje się z wszystkimi sąsiadami i kolegami. No właśnie – dogaduje się z kolegami, których uznaje za równych sobie. Mężczyzna, który w toku socjalizacji uczy się i doświadcza seksizmu w naszym patriarchalnym świecie, sam staje się seksistą. Bywa, że wzorzec czerpie z ojca znęcającego się nad jego matką czy siostrami, czasem ofiarą przemocy jest on sam. Często jednak do rozwoju seksizmu wystarczą codzienne przekazy rodzinne w postaci słów kierowanych do syna „nie becz, nie jesteś baba”, „zostaw to mycie naczyń siostrze, to nie jest praca dla mężczyzny”, czy znacznie gorszych „zasłużyła sobie na ten gwałt, po co kusiła mężczyzn tym dekoltem”, „nie pozwól babie decydować, nie bądź pantoflarzem”. Jak taki chłopiec ma potem traktować z szacunkiem swoją kobietę, żonę? Dookoła widzi same potwierdzenia podsycanej przez patriarchalną propagandę tezy, że kobiety są od mężczyzn gorsze, że mężczyzna ma prawo nimi rządzić i decydować o ich losie. Właśnie z takich niby niewinnych przekazów rodzi się seksizm będący podstawowym wyzwalaczem przemocy domowej. Początkowo dotyczy ona partnerki, z czasem przenosi się również na dzieci (głównie dziewczynki).

Czytaj dalej →

Jak przeżyć stratę związaną z rozstaniem?

Jak przeżyć stratę związaną z rozstaniem?

Rozwód jest bolesnym, traumatycznym przeżyciem, umieszczanym w skali wydarzeń życiowych na drugim miejscu, po śmierci bliskiej osoby. W okresie tym osoby przeżywają wiele niewygodnych uczuć od rozpaczy, bezsilności, poczucia porzucenia, rozczarowania czy chęci odwetu. Potrzebny jest czas na przepracowanie tego okresu, na przeżycie żałoby. Nieprzepracowane straty mogą przyczyniać się do dysfunkcji w kolejnych związkach. William Cowper powiedział, że „żałoba jest sama w sobie lekarstwem”.

Pierwsza faza żałoby to szok i niedowierzanie a co za tym idzie wyparcie wydarzeń i chęć odizolowania się od nich. W tej fazie porzuceni często fantazjują, łudzą się, że partner/partnerka wróci. Poczucie upokorzenia i zawstydzenia powodują wahania pomiędzy akceptacją swoich uczuć a powrotem do fazy szoku. Osoba porzucona powinna stawiać czoło emocjom, dopuścić do siebie ból i poczucie odrzucenia, zaakceptować fakt o nieodwracalności związku.

 Druga faza żałoby to ocena, rezygnacja i silne emocje. Gdy osoby nie spodziewają się porzucenia, to faza szoku może trwać dłużej. Pojawia się niewyobrażalna pustka, ogromna rozpacz, może pojawić się ból fizyczny i objawy przypominające grypę. Najprostsze obowiązki są trudne do wykonania, życie nierealne, widziane jak przez mgłę. Pojawiają się obsesyjne rozmyślania o byłym partnerze i związku. W myślach odtwarza się scenę rozstania lub przeżywa chwile szczęścia. Nie można się od tego odłączyć. Pojawia się dezorganizacja i zagubienie oraz zaburzenia apetytu i snu. Ale to wszystko jest potrzebne, ma sens, aby przepracować swój ból i zaakceptować, to co się stało. Po rozstaniu właściwą reakcją jest gniew. Mamy prawo go odczuwać, ale należy go okazywać w odpowiedni sposób, tak by nie ranić innych osób. Naturalną częścią procesu żałoby jest poczucie winy. Pojawiają się rozmyślania na temat przeszłości, co można było zrobić, albo czego nie robić, co się powiedziało, a co można byłoby powiedzieć. Trwanie w poczuciu winy jest największą przeszkodą w drodze do zdrowienia, wynika z braku umiejętność zaakceptowania aktualnej sytuacji, z przekonania, że wszystko można jeszcze naprawić. Następnie pojawia się lęk – w początkowej fazie jako zwykły niepokój, potrzeba zrobienia czegoś. Może on się nasilać i wywoływać objawy fizyczne (trzęsące ręce, kołatania serca itp.). Charakterystycznym elementem żałoby jest ambiwalencja uczuć – pojawiają się sprzeczne uczucia (np. miłość – nienawiść) nad którymi nie można zapanować, albo też nie jest się pewnym, czy czuje się cokolwiek. W sytuacji straty osoby lub rzeczy, nasz umysł próbuje uporządkować ten stan i odruchowo szukamy tej osoby lub rzeczy. Powstaje tęsknota i chęć poszukiwania, odnalezienia jej. Ta faza jest jest okresem najgłębszej żałoby, może przemienić się w nękanie. Dlatego należy nauczyć się tolerować potrzebę szukania, ale nie oglądać się za siebie. Jeżeli w przeszłości ktoś wielokrotnie przeżył cierpienie, a nie przepracował tego, to może być podatny na depresję, a wówczas niezbędna jest interwencja lekarska.

Ostatnią fazą żałoby jest akceptacja, nazywana internalizacją bądź reorganizacją. Życie zaczyna się od nowa, pojawia się zrozumienie i pogodzenie się z tym, co się stało. Oczywiście niewygodne uczucia mogą wracać, nie znaczy,że wtedy jesteśmy stuprocentowo szczęśliwi. Jednak z czasem okresy spokoju – akceptacji stają się dłuższe niż okresy smutku. Wtedy warto pracować nad nowymi celami, planami na następne lata, zadbać o swoje potrzeby i uczucia. Pogodzenie ze stratą pozwala na uzyskanie nowego spojrzenia na życie, na ponowne odnalezienie spokoju, radości. Akceptacja to to nowa perspektywa, danie sobie przyzwolenia na życie i miłość.

Susan J. Elliott w swojej książce „Rozstanie to nie koniec świata” proponuje zrobić inwentaryzację związku, aby zamknąć niedokończone sprawy, przygotować się do następnego związku i w przyszłości nie dokonywać niewłaściwych wyborów. Celem inwentaryzacji jest przeniesienie ze świata emocji i fantazji do rzeczywistości. To poradzenie sobie ze stratą w sensie emocjonalnym i poznawczym. Ta praca powinna być szczegółowa, przebiegać w spokojnym tempie – od tygodnia do kilku tygodni. Najlepiej pracować pod opieką psychologa, psychoterapeuty. Sporządzając inwentaryzację związku należy:

  1. Zrobić listę pozytywnych cech związku.

  2. Zrobić listę zalet byłego partnera/partnerki.

  3. Zapisać pięć wyjątkowych rzeczy zrobionych dla ciebie przez byłego partnera/partnerki albo pięć wspólnie spędzonych wyjątkowych chwil.

  4. Zrobić listę cech byłego partnera/partnerki, które podobały się twojej rodzinie, znajomym.

  5. Zrobić listę cech byłego partnera/partnerki, które lubiłaś/łeś, ale które nie podobały się twojej rodzinie, znajomym.

  6. Zrobić listę wad waszego związku.

  7. Zrobić listę wad byłego partnera/partnerki.

  8. Zrobić listę wszystkich pozytywnych cech byłego partnera/partnerki, które z czasem zmieniły się w negatywne.

  9. Wrócić do początków związku i zrobić listę sygnałów ostrzegawczych.

  10. Zapisać pięć najbardziej bolesnych chwil w waszym związku.

  11. Zapisać wszystko co twoim zdaniem zrobiłaś/łeś źle i to czego nie zrobiłaś/łeś?

  12. Zapisać najważniejsze incydenty bądź problemy w waszym związku, które miały źródło w twoich problemach albo w twoim zachowaniu.

  13. Zapisać najważniejsze rzeczy, które chciałabyś/chciałbyś powiedzieć swojemu/swojej byłemu/byłej partnerowi/partnerce.

Po wykonanej pracy należy zrobić sobie dwu – trzydniową przerwę przeznaczaną na relaks i odpoczynek i ponownie wrócić do inwentaryzacji. Ponownie przeczytać notatki, zaznaczyć wszystko, co ważne a wykreślić, co nie istotne, ewentualnie dopisać ważne rzeczy, o których się zapomniało. Powinno to dotyczyć :

  • twoich uczuć związanych ze stratą pozytywnych rzeczy;

  • twoich uczuć związanych ze stratą negatywnych rzeczy;

  • wszystkiego, co cię gniewa lub rani;

  • wszystkich cech twojego byłego/byłej partnera/partnerki i waszego związku, za którymi tęsknisz;

  • wszystkiego, za co chcesz podziękować;

  • wszystkiego, za co chcesz przeprosić;

  • wszystkich znaczących stwierdzeń dotyczących byłego związku.

Następnie należy napisać list do byłego/byłej partnera/partnerki ale bez wysyłania – wyobrażając sobie, że to jest ostatnia rozmowa. W liście tym powinna się jeszcze znaleźć najważniejsza rzecz – wybaczenie. To przysługa, którą wyświadczamy sobie, to proces osobistego rozwoju, to część procesu zdrowienia. Nie oznacza, że to co zrobiła nam druga osoba jest w porządku, że mamy bagatelizować krzywdę, udawać, że nic się nie stało. Wybaczenie to rezygnacja z pielęgnowania urazy, zemsty, to pogodzenie się z tym co dziej się obecnie. Powinno ono nastąpić w odpowiednim czasie – nie za szybko, bo nie skonfrontujemy się ze swoim gniewem i żalem i możemy narazić się na ponowne zranienie. Jeśli natomiast będziemy zbyt długo zwlekać z wybaczeniem, to możemy zamknąć sobie drogę do pokochania nowej osoby. Jerzy Mellibruda w książce „Pułapka nie wybaczonej krzywdy” zwraca uwagę, że osoby skrzywdzone często cierpią podwójnie – raz z powodu krzywdy, jaka ich spotkała, drugi raz – z powodu urazy, pielęgnowanej później przez długie lata. Tego ciężaru można się pozbyć. Sposobem na to jest jest właśnie wybaczenie.

Czas po rozstaniu to okres cierpienia bólu, doświadczania niewygodnych uczuć, ale też może stać się szansą na rozwój, dać poczucie wyzwolenia. Jak pisze M. Scott Peck „najpiękniejsze chwile pojawiają się wtedy, gdy czujemy się najbardziej nieszczęśliwi i niespełnieni, bo tylko w takich chwilach zmieniamy swoje nawyki i zaczynamy szukać innych dróg i prawdziwych odpowiedzi”. Pamiętajmy, że jeśli chcemy być szczęśliwi w związku, to musimy nauczyć się być szczęśliwi sami ze sobą!

Jolanta Poralla

Życzenia świąteczne! Plus bajka :)

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chcemy życzyć Wam Drodzy Czytelnicy dużo spokoju i rodzinnej atmosfery przy świątecznym stole. By uroczysta atmosfera tych świąt i smak wigilijnych potraw pozostał na długo w Waszej pamięci, czyniąc życie milszym. By ucichły codzienne spory i waśnie a radość zagościła w Waszych sercach.

By czas świąt był dla Was okresem magicznym, bajkowym ale też pełnym  zadumy zamieszczamy bajkę, specyficzną bajkę z przesłaniem. Miłego czytania!

Ein bunter Weihnachtsbaum nachts draußen bei Schneefall

 

 

Czytaj dalej →

Melodia mgieł nocnych – synestetyczny miszmasz

Melodia mgieł nocnych – synestetyczny miszmasz

Tytuł wiersza Kazimierza Przerwy – Tetmajera wybrałam nie bez przyczyny jako wstępną próbę zobrazowania czym jest synestezja. Mamy bowiem przed sobą bardzo zgrabny synestetyczny zwrot, który jest równocześnie środkiem stylistycznym.

Synestezja jest zjawiskiem łączenia wrażeń odbieranych przez jeden ze zmysłów z doznaniami związanymi z innym zmysłem. Po raz pierwszy została opisana pod koniec XIX wieku przez Francisa Galtona, gdy większość naukowców uważała ją za efekt działania środków narkotycznych. Faktycznie takie narkotyki jak LSD, meskalina czy psylocybina wywołują doznania międzyzmysłowe podobne do wrażeń synestetyka. Związek między LSD a synestezją potwierdziły testy laboratoryjne, są dowody, że synestezję naturalną oraz halucynacje narkotyczne wywołuje ten sam mechanizm. Jednakże urodzeni synesteci, trafiający się w normalnej populacji raz na dwadzieścia tysięcy urodzeń, w sposób naturalny potrafią słyszeć smak i widzą kolor dźwięku. Ich zdolności są wrodzone, powtarzalne i automatyczne, a synestezja wywołana narkotykami jest krótkotrwała i towarzyszy jej oderwanie od rzeczywistości, wrażenia są zmienne.

Czytaj dalej →

Już to przeżyłam! – słów kilka o déjà vu.

 Déjà vu – już widziane

 

Déjà vu jest zjawiskiem fascynującym, mającym w sobie sporą dawkę mistycyzmu i tajemniczości. Doświadczenie to (przynajmniej raz w życiu) stało się udziałem  ok 2/3 populacji, przy czym jeśli zostało ono przeżyte chociaż raz, bardzo prawdopodobne, że będzie się powtarzać. Generalnie częstość tych incydentów „pamiętania przyszłości” maleje wraz z wiekiem (w końcowej części tej pracy zamieściłam wyjątki), lecz jest pozytywnie skorelowana z wysokim poziomem wykształcenia czy dużą pensją. Déjà vu jest częściej przeżywane przez osoby które podróżują, pamiętają swoje sny i mają liberalne poglądy polityczne i religijne. Doświadczenie to jest zainicjowane z reguły przez ogólny fizyczny kontekst sytuacyjny, jednak i same wypowiedziane słowa są w stanie wywołać tę iluzję. Zazwyczaj występuje wewnątrz budynków, podczas wykonywania czynności rozrywkowych bądź zwykłego relaksowania się. Doświadczenie jest krótkotrwałe (10-30 sekund) i co ciekawe występuje częściej wieczorami, niż rankami, oraz częściej w weekend, niż w inne dni tygodnia.

771927635-Deja_Vu

 

Czytaj dalej →