Category: Bajki terapeutyczne (page 1 of 2)

Bajka o Czarownicy Obrażalce

 Bajka o Czarownicy Obrażalce

Był raz sobie chłopiec, który miał na imię Jasio. Jasio był bardzo dobrym chłopcem, nie bił się z nikim, nie obrażał nikogo i miał dobre stopnie. Koledzy byli dumni z Jasia aż pewnego razu przyszła zła czarownica Obrażalka. Obrażalka, kiedy zaatakowała ofiarę, ona natychmiast na wszystko się obrażała. Pewnego razu ,  Czarownica Obrażalka zaatakowała Jasia! Jasio był cały czas naburmuszony i obrażony na wszystko, nawet na swoich rodziców, przez co miał gorsze oceny, miał mniej przyjaciół a koledzy zaczęli się odsuwać od Jasia, bo już nie chciał się z nimi bawić. Jasio nawet, gdy szedł, jechał albo leciał samolotem to i tak cały czas był obrażony. Pewnego dnia najlepsza przyjaciółka Joasia dowiedziała się, że on został zaatakowany przez czarownice Obrażalkę.  Joasia postanowiła mu pomóc odrobić lekcje, pytała co się jemu stało a nawet dawała mu cukierki, żeby nie był aż taki zły. Wreszcie jej się udało!  Lecz co się stało z Czarownicą? Czarownica odeszła i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

 Napisała: Sara Michalak  ucz. kl. 4a,  SP3 Żory, lat 10

Pociąg życie

Pociąg  życie

„Tylko życie poświęcone innym

warte jest przeżycia”

Albert Einstein

Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem: składającą się z wsiadania i wysiadania, naszpikowanym wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz głębokimi smutkami.

Czytaj dalej →

Cztery kamienie

Cztery kamienie

Kiedy była małą dziewczynką dziadek zabierał ją nad rzekę. Siadali razem pod wielkim dębem i układali przedziwne historie. Pewnego dnia dziadek opowiedział małej o zdarzeniu, które wydarzyło się dawno temu, kiedy był bardzo młody. Miał wtedy około 25 lat, był pełen nadziei i pozytywnych myśli. W tamtym okresie każdego dnia zadawał sobie pytanie czy istnieje człowiek idealny. Uważał, że większość nas dąży do perfekcji, więc komuś powinno się to udać. A jeśli nikt jeszcze tego nie dokonał on będzie tym pierwszym.

Czytaj dalej →

Bajka o pyskatej królewnie

Bajka o pyskatej królewnie

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami żyła sobie królewna Andżelina, jedyna następczyni tronu, która była taka zła, jak piękna. A była bardzo piękna. Kiedy się budziła i otwierała swe piękne błękitne oczy – słońce jako pierwsze wstawało, żeby je zobaczyć. Ale kiedy tylko się dobrze rozbudziła od razu wszyscy tego żałowali. Królewna była bardzo krzykliwa i okropnie przeklinała. Nie było dnia, żeby nie słychać było jej donośnego głosu rozlegającego się po całym zamku.

Czytaj dalej →

Bajka o ambitnym motylu

Bajka o ambitnym motylu

Pewnego dnia, a było to w ciepły, wiosenny poranek, na źdźble trawy na łące pojawiło się małe jajeczko. Coś w nim było. To Coś siedziało w małym ciasnym jajeczku i nie mogło się wcale poruszać. Słońce ogrzewało całą jego powierzchnię, deszcz ją zmiękczał, wiatr kołysał, aż wreszcie Coś poczuło, że zaczyna się zmieniać. Wszystko w środku zaczynało się zmieniać i rosnąć. Coś poczuło, że żyje i że to jest cudowne.

Czytaj dalej →

Bajka o podstępnym niechcieju

Bajka o podstępnym niechcieju

Dawno, dawno temu, przybył na naszą planetę potężny mag  NIECHCIEJ. Przybył gdzieś z innych światów, które kolejno zniszczył. Teraz upatrzył sobie Ziemię. Podobała mu się ta zielona planeta, gdzie żyją spokojni, zapracowani, ale szczęśliwi ludzie. On miał swój plan. Plan beznadziejności i zniszczenia.

Czytaj dalej →

Bajka o smutku i tęsknocie

Bajka o smutku i tęsknocie

Dawno, dawno temu, gdzieś w małym miasteczku mieszkała sobie mała dziewczynka. Odkąd pamięta mamusia mówiła o niej „moja Iwonka”. Iwonka była zwykłą dziewczynką, niczym nie różniła się od innych. Codziennie rano wstawała do przedszkola, mamusia robiła jej kakao i zawsze pytała: czy moja Iwonka się dziś wyspała? I dawała jej całusa w czoło. Potem odprowadzała Iwonkę do przedszkola.

Czytaj dalej →

Bajka o zasmuconym smutku

Bajka o zasmuconym smutku

Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka. Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać. Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem. Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:

Czytaj dalej →

Bajka o Dokuczniaku

Bajka o Dokuczniaku

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w małym miasteczku mieszkał sobie mały chłopiec. Nazywał się Dokuczniak. Mieszkał on razem ze swoimi rodzicami, bratem i siostrą w małym domku na skraju miasta. Ale ponieważ miasteczko było małe, wszędzie miał blisko. A najbliżej miał do przedszkola, gdzie z przyjemnością codziennie chodził. Należał już do grupy starszaków, z czego był bardzo dumny.

Czytaj dalej →

Drzewo, które umiało dawać

Drzewo, które umiało dawać

Było sobie drzewo, które kochało małego chłopca. Chłopiec przychodził do drzewa codziennie. Z jego liści splatał sobie wieńce na głowę i udawał leśnego króla.
Wspinał się po jego pniu, huśtał się na jego gałęziach i zjadał owoce. Razem bawili się w chowanego, a kiedy chłopiec się zmęczył, zasypiał w cieniu drzewa. Chłopiec kochał drzewo…kochał je bardzo. I drzewo było szczęśliwe.

Czytaj dalej →