Fobie – jak sobie radzić?

Fobie –  jak sobie radzić?

Mechanizm powstawania, działania fobii, ich specyfika oraz metody zwalczania.

Anna gdy była małą dziewczynką została pogryziona przez psa sąsiadów. Doskonale pamięta to zdarzenie, mając 35 lat wciąż reaguje przerażeniem i ucieczką na widok zbliżającego się do niej jakiegokolwiek psa. Anna wie, że jej lęk jest w gruncie rzeczy bezpodstawny (przecież nie wszystkie psy mogą zrobić jej krzywdę) i znacznie utrudnia jej życie. Postanowiła udać się do psychologa po pomoc. Zanalizujmy przypadek Anny.

Fobia Anny jest fobią specyficzną (zoofobia) co oznacza, że boi się ona jednego konkretnego rodzaju obiektów i niezmiennie unika kontaktu z nim. Kobieta w dzieciństwie przeżyła traumę która objawia się właśnie panicznym lękiem przed psami.

Andrzej nigdy niczego się zbytnio nie bał. Do tamtego lotu. Siedział w samolocie będąc w podróży służbowej i nagle,  znikąd zaczął czuć lęk. Jego serce przyśpieszyło tempo bicia, oblał go pot i poczuł jak jego ręce się trzęsą. Nie rozumiał co się dzieje. Potem zaczęły go nachodzić myśli „a co jeśli samolot się rozbije? Jeśli nie sprawdzili wszystkiego, jest usterka i samolot się rozpadnie?”. Po zakończeniu lotu napad lęku minął.

Nadeszła kolejna podróż i w Andrzeju powstał niepokój, że lęk się powtórzy. Myślał co się stanie jeśli znów dostanie napadu lęku i nie będzie mu nikt mógł pomóc. Co jeśli umrze? Napad lęku pojawił się już na płycie lotniska. Andrzej uciekł stamtąd i zdecydowanie odmówił szefowi kolejnych wyjazdów. Nie przejął się faktem ominięcia go podwyżki z powodu nie wykonania polecenia. Czuł spokój, że udało mu się uniknąć napadów. Nabawił się fobii, agorafobii dokładnie. Jak to się stało?

Fobia powstała u Andrzeja w wyniku warunkowania. Skojarzył on niezrozumiały mu napad lęku z sytuacją w jakiej akurat się znajdował. Jednakże nie pojawił się u niego fobia przed samolotami ale właśnie agorafobia, której istotą jest strach przed napadami paniki. Ludzie na nią cierpiący boją się miejsc z których ucieczka może być utrudniona i w których brakuje ewentualnej pomocy w przypadku ataku paniki.

Iza zawsze była nieśmiałym dzieckiem. Chuda, niska z ogromnymi okularami zasłaniającymi pół twarzy trzymała się zawsze z boku. W szóstej klasie pani kazała jej grać jedną z ról w szkolnym przedstawieniu. Iza strasznie się bała tego występu lecz musiała wyjść na scenę.

Podczas przedstawienia trzęsły jej się ręce, pociła się i czuła jak jej twarz stale oblewa rumieniec. Gdy nadeszła jej kolej ktoś z widowni zakrzyknął głośno „jaki burak!” . Od tej pory dziewczyna unikała jak ognia wszelkich zgromadzeń publicznych i tłumów. Panicznie się bała, że znów się tak zaczerwieni i ludzie ją wyśmieją.

U Izy z powodu stresującego wydarzenia z życia powstała fobia społeczna – lęk przed zaczerwienieniem. Zwróćmy uwagę, że czynnikami wspomagającymi jej fobie jest nieśmiałość i obawa przed negatywną oceną innych ludzi.

Czemu czasem dzieje się tak, że powyższe sytuacje u niektórych wywołają długoletnią walkę z fobicznym strachem a u innych nie wyrządzą żadnych szkód?

Co karmi i podtrzymuje fobię?

Przede wszystkim lękowa mowa wewnętrzna („co ludzie o mnie pomyślą jeśli..?”), błędne przekonania na temat świata i samego siebie („świat jest zły a ja beznadziejny”), wycofanie emocjonalne, nadużywanie środków psychoaktywnych oraz stresujący styl życia. Życie ludzi w obecnych czasach (szczególnie w krajach wysokorozwiniętych) jest bardziej stresujące niż kiedykolwiek wcześniej w historii.

Mimo, iż nie cierpimy głodu, nie grozi nam wojna i mamy dobrobyt to szybkość zachodzących zmian cywilizacyjnych i technologicznych nie daje nam szansy na bezstresowe przystosowanie się do nich. W ciągu ostatnich 30 lat zmieniło się więcej niż w poprzednich 300. Kolejną rzeczą jest brak norm moralnych i zasad społecznych, kiedyś wyznaczanych i przestrzeganych przez religię i tradycję, dziś każdy musi sam znaleźć sobie swój cel i sens.

Ludziom brakuje spójności i stabilności w życiu. Według amerykańskich badań co czwarta dorosła osoba w jakiś etapie swojego życia cierpiała na jakiś rodzaj zaburzeń lękowych czy fobicznych. Niezwykle rozpowszechniony problem! Jak leczyć fobię, jak pomóc Annie, Andrzejowi i Izie?

Leczenie fobii.

Leczenie może obejmować farmakoterapię (beta blokery blokujące efekty stymulacji adrenaliną, antydepresanty i leki uspakajające) oraz terapię poznawczo-behawioralną, która jest niezwykle skuteczna.

Szczególnie dobrze działa racjonalna terapia zachowania (RTZ) która poprzez zmianę myślenia pozwala na zmianę niezdrowych przekonań i zachowań ( o tym pisałam we wcześniejszym artykule). RTZ połączony z 3 najbardziej znanymi i rozpowszechnionymi metodami – desensytyzacji, ekspozycji i modelowania skutecznie wyeliminuje każdą fobię. Spróbujemy teraz wyleczyć fobie w podanych przykładach.

W przypadku Anny najskuteczniejsza powinna okazać się desensytyzacja. Technika obejmuje trzy etapy:

  1. Relaksacja – nauka swobodnego wchodzenia w stan całkowitego relaksu i rozluźnienia.
  2. Stworzenie schematycznej drabiny od najmniej strasznego wyobrażenia po najbardziej stresujące pacjenta. Czyli w przypadku Anny – na samym dole drabiny może być czytanie o psie w gazecie. Następnie oglądanie zdjęcia psa i tak dalej aż do samego szczytu gdzie jest fizyczny kontakt ze zwierzęciem.
  3. Wyobrażanie sobie kolejnych etapów zbliżenia z obiektem fobicznym w stanie relaksacji. Powolne acz skuteczne opanowywanie lęku.

Andrzejowi jako człowiekowi z natury odważnemu bardzo może pomóc technika ekspozycji. Polega na stopniowym zwiększaniu kontaktu (podobnie jak w przypadku desensytyzacji) z elementami fobicznymi.

Lecz w tym przypadku nie chodzi już o wyobrażanie sobie ale działanie. Andrzej początkowo mógłby z pomocą kogoś bliskiego wybrać się na lotnisko ale nie wsiadać do samolotu. Następnym razem poszedłby tam sam, kolejnym wyszedłby na płytę aż nadszedłby moment bezpośredniego lotu.

Iza zmaga się nie tylko z lękiem przed zaczerwienieniem ale również brakuje jej asertywności i pewności siebie, więc w jej przypadku ważne byłoby przejście treningu asertywności i treningu umiejętności społecznych.

Wspomniane modelowanie polega po prostu na oglądaniu innych osób wykonujących czynności których boi się pacjent. Iza mogłaby oglądać wystąpienia publiczne, słuchać rad innych ludzi, którzy też się kiedyś stresowali. Ta technika połączona z treningami asertywności i umiejętności społecznych powinna przynieść wymierne efekty.

Czemu boimy się ciemności a nie boimy się pistoletów?

Na koniec napiszę kilka słów o selektywności fobii. Amerykańscy badacze dowiedli iż pierwszeństwo wywoływania fobii wśród różnych bodźców mają te, które są wyselekcjonowane przez naturę.

Mianowicie to, co kiedyś pozwoliło naszym przodkom przetrwać (lęk przed wysokością, przed ciemnością, przed groźnymi zwierzętami) z większą łatwością pojawia się u nas. W naszych genach w jakiś sposób jest zapisane, że niektóre elementy mogą być niebezpieczne i dlatego mamy większą skłonność bać się tych a nie bardziej współczesnych zagrożeń np. zbyt szybko jeżdżących aut, które mogą zabić.

Kilka najpopularniejszych fobii:

Klaustrofobia – lęk przed zamkniętymi, ciasnymi pomieszczeniami (ograniczoną przestrzenią)
Arachnofobia – lek przed pająkami
Nyktofobia – lęk przed ciemnością
Ofidiofobia – lęk przed wężami
Akrofobia – lek przed dużymi wysokościami (lęk wysokości)

Mottefobia – strach przed ćmami, molami
Kynofobia – lęk przed psami
Brontofobia – strach przed burzami i piorunami
Trypanofobia – strach przed zastrzykami
Awiofobia – lęk przed lataniem samolotem
Mizofobia – strach przed bakteriami i zarazkami
Rodentofobia – lęk przed gryzoniami

 

Opracowała Katarzyna Poralla

 

4 komentarzy

Dodaj →

  1. Alina Bilińska

    Lipiec 5, 2015 — 9:59 am

    Przeczytałam, bardzo ciekawie ujęła Pani temat fobii.Temat mi bliski.Nigdy nie mogłam pojąć dlaczego uciekałam od tego aby wreszcie odważyć się i nauczyć pływać.Odważyłam się dopiero po latach,że warto,choć w młodości też próbowałam ale co z tego skoro spełzło to na niczym. Wydaje mi się,że w dużej mierze to też zasługa tego, który uczy.Przypomniało mi się też,kiedy miałam niwiele ponad 2O lat i miałam lecieć samolotem z Katowic do Gdańska. Dzień przed wylotem dostałam telegram,że ze względu na złą aurę pogodową lot odwołany.Wtedy bardzo się ucieszyłam i pojechałam pociągiem. Ciekawa jestem jak zareagowałabym dzisiaj? Uważam,że lęk,strach to najgorsi sprzymierzeńcy.Dziękuję i pozdrawiam.

  2. Ciekawe czy można samemu wyleczyć się z fobii

  3. Alina Bilińska

    Lipiec 19, 2015 — 9:20 pm

    Nie wiem kto się kryje pod pseudonimem czy pan Zuz czy pani Zuza jestem laikiem ale skoro zostało zadane pytanie czy samemu można wyleczyć się z fobii? Jeśli (pan,pani nauczy żabę fruwać to odpowiedź brzmi TAK.Pozdrawiam serdecznie i życzę odwagi……

  4. Dzień dobry.Długo się zastanawiałam czy dam radę ująć fobię w wierszu.Nie mnie oceniać ,nie chcę być nieskromna . Swoje odczucia przelałam na papier.

    NIEPROSZONY GOŚĆ

    Przychodzi podstępem
    choć zaproszona
    nigdy nie była

    Zatruwa wnętrze nasze
    do sromotnika się upodobniła

    O adres!
    O płeć!
    O datę!
    O kieszeń!
    NIE PYTA?

    Strach,lęk
    To nie zielenina duszy?
    To nie błękit myśli?
    TO CZARNOWIDZTWO!!!!!

    Nadzieja to bogactwo…..
    Rada dla potrzebującego!!!
    Pomoc znajdzie
    U FACHOWCA ZAUFANEGO …………..

    Zautorskimi pozdrowieniami Alina Bilińska

Dodaj komentarz