Już to przeżyłam! – słów kilka o déjà vu.

 Déjà vu – już widziane

 

Déjà vu jest zjawiskiem fascynującym, mającym w sobie sporą dawkę mistycyzmu i tajemniczości. Doświadczenie to (przynajmniej raz w życiu) stało się udziałem  ok 2/3 populacji, przy czym jeśli zostało ono przeżyte chociaż raz, bardzo prawdopodobne, że będzie się powtarzać. Generalnie częstość tych incydentów „pamiętania przyszłości” maleje wraz z wiekiem (w końcowej części tej pracy zamieściłam wyjątki), lecz jest pozytywnie skorelowana z wysokim poziomem wykształcenia czy dużą pensją. Déjà vu jest częściej przeżywane przez osoby które podróżują, pamiętają swoje sny i mają liberalne poglądy polityczne i religijne. Doświadczenie to jest zainicjowane z reguły przez ogólny fizyczny kontekst sytuacyjny, jednak i same wypowiedziane słowa są w stanie wywołać tę iluzję. Zazwyczaj występuje wewnątrz budynków, podczas wykonywania czynności rozrywkowych bądź zwykłego relaksowania się. Doświadczenie jest krótkotrwałe (10-30 sekund) i co ciekawe występuje częściej wieczorami, niż rankami, oraz częściej w weekend, niż w inne dni tygodnia.

771927635-Deja_Vu

 

Déjà vu interesowano się od zawsze.W starożytności to zjawisko traktowano jako dowód metempsychozy – wędrówki dusz. Współcześnie do niedawna najbardziej rozpowszechniona była teoria, zakładająca, że jest ono powodowane przez nierównoczesne przekazywanie obrazu z oczu do mózgu. Sądzono, że jedno oko robi to wcześniej niż drugie, a opóźnienie – jak przypuszczano – trwa zaledwie kilka milisekund. To wystarczy, aby mózg zarejestrował informację, która dotarła do niego pierwsza. Kiedy więc otrzymuje spóźniony obraz z drugiego oka, błyskawicznie porównuje go z wcześniejszym i wyciąga wniosek, że to już było. Jednak ta teoria została obalona po opisaniu przypadku niewidomego mężczyzny, który doznawał déjà vu za pośrednictwem węchu, słuchu i dotyku. Naukowcy odkryli, że dziwne wrażenie, że „to już było”, wywołują zwykłe, codzienne czynności, takie jak rozsuwanie suwaka w kurtce czy strzępy rozmowy zasłyszanej w czasie obiadu w stołówce. Dlatego zaproponowali nowe wytłumaczenie tego fenomenu. Otóż déjà vu to coś w rodzaju żartu, który robi sobie mózg – jego sens oddaje termin: znajomość bez rozpoznawania. Dowodem na to są badania Alana Brown z Southern Methodist University w Dallas oraz Elizabeth Marsh z Duke University, którzy przeprowadzili eksperyment pokazujący, że informacje rejestrowane przez mózg nieświadomie mogą potem powracać jako déjà vu. W tym celu wystarczyło rozproszyć uwagę badanych. Uczeni zorganizowali dla studentów przegląd zdjęć – na każdym z nich uczestnicy doświadczenia mieli odnaleźć czarny lub biały krzyż. Zadanie proste do wykonania, ale nie w tak szybkim tempie, jakie narzucono badanym – jedna sekunda na zdjęcie. Psychologom chodziło o to, aby studenci nie zdążyli przyjrzeć się fotografiom. Koncentrując się na jednym szczególe, nie mieli szansy zapamiętać innych detali ze zdjęć. Większość z nich przedstawiała krajobrazy, ale były i takie, na których uwidoczniono budynki uniwersyteckie.

Tydzień później odbył się kolejny pokaz – uczestnikom pokazano serię całkiem nowych zdjęć, wśród których przemycono ujęcia z uniwersyteckich kampusów (pokazywane wcześniej w serii migawek gdy studenci pilnie szukali krzyży). Psychologowie pytali badanych, czy kiedykolwiek byli w miejscach przedstawionych na fotografiach. Studenci z Duke University, którzy nigdy nie odwiedzili Dallas, mówili, że rozpoznają tamtejszy kampus, a ci z Southern Methodist byli przekonani, że kiedyś już byli w Duke’u.

     Wobec powyższych wyników w psychologii coraz częściej mówi się o magazynie wiedzy utajonej. Z pewnym fragmentem sytuacji zetknęliśmy się poprzednio i odpowiednia informacja zawarta jest w śladzie pamięciowym. Ślad ten jednak jest zbyt słaby i niepełny dlatego człowiek uzupełnia ten ślad o dane, które są pod ręką. W efekcie błędnej generalizacji pojawia się uczucie znajomości całej sytuacji, choć faktycznie znany był tylko jeden fragment. Iluzja powstaje jednak jedynie wtedy, gdy ślad pamięciowy nie jest w stanie przebić się do świadomości. I takim sposobem zostajemy z poczuciem podobieństwa bez wyraźnego powodu takiego stanu. By w teorii zakryć dziurę problemu pojawiającego się déjà vu w miejscach czy w sytuacjach w których nigdy nie byliśmy, badacze dodali, że dane wspomnienie może pochodzić np. z bardzo wczesnego dzieciństwa, albo może być po prostu wyobrażeniem pokoju czy ulicy, którą opisywał pisarz w którejś przeczytanej książce. Inny, ciekawy lecz rzadko brany pod uwagę pomysł na interpretację déjà vu przedstawił w 1928 roku Titchener pisząc o podzielonej percepcji. W sytuacji kiedy fizyczny dystraktor powoduje podział między początkiem a końcem czynności, która powinna być w całości świadomie przetwarzana to kawałki takiej oderwanej i nie przetwarzanej świadomie części zadania mogą wpłynąć na te już świadomie przetwarzane, tworząc iluzję. Według tej teorii déjà vu może ujawnić się również gdy pierwsze wrażenie, spojrzenie na daną scenę odbywa się peryferycznie, na granicy uwagi, a które to wrażenie następnie przechodzi w pełni świadomą ocenę sytuacji.

Inne wyjaśnienie zjawiska déjà vu dotyczy biologicznej dysfunkcji mózgu. Pomysł powiązania déjà vu ze zmianą fizjologiczną w mózgu dały obserwacje epileptyków. Jeśli padaczka dotyczyła płata skroniowego część z nich przeżywała omawiany dziwny stan podczas aury poprzedzającej atak. Dalsze badania wykluczyły jednak déjà vu z listy objawów o charakterze informacyjnym, znaczącym przy diagnozowaniu epilepsji. Według badaczy, większa niż zazwyczaj elektryczna aktywność zakrętu hipokampa może zostać zinterpretowana przez mózg jako odczucie podobieństwa sytuacyjnego.

     Najciekawsze są jednak przypadki, gdy déjà vu występuje nienaturalnie często. Przykładem mogą być omawiani wcześniej epileptycy, ale też ludzie zażywający clonazepam, alkohol czy amfetaminę. Zwiększona ilość dopaminy w korze skroniowej ma podobny skutek. Interesujące przypadki opisuje też Int J Geriatr Psychiatry. Jeden z pacjentów zgłosił się do lekarza z problemami z pamięcią. 80-latek narzekał na częste przeżywanie déjà vu – odbijało się to negatywnie na jego dziennych aktywnościach. Dla przykładu odmawiał czytania gazet czy oglądania telewizji z powodu, że „wszystko to już widział”. Skan MRI wykazał atrofię i zanik komórek w płatach skroniowych. Diagnoza niepewna. Drugi przypadek to 70-letnia pani, również zgłoszona do lekarza z problemami natury pamięciowej. Jej mąż opowiedział, jakoby żonie wydawało się, że potrafi przewidzieć przyszłość odkąd kilkukrotnie miała wrażenie, że obecną sytuację przeżywa kolejny raz. Słysząc informację o ataku terrorystycznym w Bali powiedziała, że już wcześniej znała dokładną liczbę ofiar. Tomografia ukazała głęboką atrofię. Diagnoza: Alzheimer. Trzecią pacjentką była 65-letnia pani której zdarzył się krwotok podpajęczynówkowy wraz z martwicą części płata potylicznego. Przez to zaczęła mieć napady epilepsji. Gdy pierwszy raz spotkała się z jedną z badaczek czule pocałowała ją w policzek, tak jakby się znały od dawna. Podczas opieki w domu wielokrotnie pytała ową badaczkę czy nie spotkały się wcześniej, bo pacjentka miała wrażenie, że dawniej widywały się już tysiące razy. Utrzymujące się déjà vu oraz stan zagubienia dały w wyniku poważną depresję, chociaż napady padaczkowe kontrolowane są już całkowicie lekami.

     Déjà vu jest tematem filmów, książek i niezmiennie fascynuje ludzi. Z jednej strony może być przerażające o czym świadczą przypadki pacjentów mających to doświadczenie nienaturalnie często oraz co najmniej niepokojące z powodu natury ludzkiej często preferującej to co przewidywalne i bezpieczne. Jednakże sporadyczne doświadczanie déjà vu spotyka się raczej z dobrym przyjęciem w naszym społeczeństwie. Mała dawka niesamowitości działa orzeźwiająco na nasze spracowane mózgi.

Katarzyna Poralla

1 komentarz

Dodaj →

  1. Czytatam,czytam i końca nie ma.Zawsze moim marzeniem było tam być a kiedy już tam byłam to taki obraz przed oczami miałam,że ja już tam byłam. Dlaczego odpowiedź na to mi nie była dotąd znana?Wtedy jeszcze nie wiedziałam ,dzisiaj wiem to jest moje”już widziane”

    W hołdzie Janowi Pawłowi II

    Klęczę przy grobie,
    Kogoś Wielkiego!!
    Kogoś Świętego!!!
    Dnia 14.X.2015.
    Nieomal ,że w rocznicę
    na papieża wybranego.

    Duchem św.tchnięta
    W bezmiar ciszy zatopiona
    Wiarą silna lecz Boga spragniona.
    Hołd oddaję Jemu
    Polakowi Wielkiemu!!

    Modlę się i proszę
    aby wybłagał łaski
    dla świata całego
    u Zwierzchnika swego
    a Pana naszego.

    Gaju Oliwny
    Gaju niepojęty
    Tutaj żył Wielki!!
    Tutaj żyje Święty!!!

    Krzyżu odwieczny
    ja w Ciebie uwita
    ja Ciebie łaknąca
    wiecznie oddana
    wiecznie kochająca.
    Hołd oddaję Jemu,
    Wielkiemu!!Świętemu!!!
    Rodakowi z Wadowic
    się wywodzącemu.

    Kapłan w biel przyodziany
    z krzyżem świata na ramionach
    z duszą młodzieźca
    przeszedł z życia do Życia.
    Hołd oddaję Jemu
    Wielkiemu!!Świętemu!!!

    Watykan to :
    Bazylika Piotra Św.
    W niej grób z prochami………….
    Hołd oddaję Jemu,
    Wielkiemu!!Świętemu!!!
    Janowi Pawłowi II
    RODAKOWI NASZEMU!!!!!!

    Aby uzupełnić całośc dodam ,że przyjaźnię się nie tylko
    z katolikami.Moimi dobrymi znajomymi ,serdecznymi
    są ludzie innych wyznań , ateiści też.Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz