Kara czy konsekwencja?

Kara czy konsekwencja?

„Karanie przynosi najlepsze efekty, gdy stosują je ci,
którzy kochają, a nie ci, którzy kochają karać”.
P. Callaway

Poprzez stosowanie kar możemy zmusić dziecko do chwilowej uległości, a w dalszej kolejności może to doprowadzić do występowania uczuć złości, niechęci, nienawiści, rozżalenia, wstydu, upokorzenia oraz buntu i pragnienia odwetu przeciwko narzuconym formom postępowania.

A jeśli dziecko przeżywa silne uczucia, to nie jest w stanie racjonalnie myśleć, wyciągać wniosków. Kara w tradycyjnym znaczeniu może ostrzec przed tym, co nie należy robić, ale nie nauczy jak właściwie postępować. Tak wiec kara na na dłuższą metę okazuje się mało przydatna. Co zatem robić? Czy mamy akceptować niewłaściwe zachowanie dziecka?

Absolutnie nie. Dziecko zawsze musi odczuwać konsekwencje złego zachowania. KONSEKWENCJE WYCHOWUJĄ, KARY RANIĄ.
Możemy zastosować metody zaproponowane przez Faber, Mazlish:

1. Wskaż pomocną metodę
2. Wyraź ostry sprzeciw
3. Wyraź swoje oczekiwania
4. Pokaż, jak można naprawić zło
5. Zaproponuj wybór
6. Daj odczuć konsekwencje

Jeśli rodzice są zdecydowani, formułują nakazy w sposób jasny i przejrzysty, to dziecko zazwyczaj potrafi się dostosować. Dzieci muszą wiedzieć, jakie zachowania akceptujemy, a jakie się nam nie podobają. To daje im poczucie bezpieczeństwa.


Jeżeli rodzice okażą dezaprobatę, gniew, to będzie wystarczającym hamulcem, pod warunkiem, że odnoszą się do konkretnego czynu, a nie do dziecka jako takiego („jestem rozzłoszczona, że nie posprzątałeś pokoju”, zamiast „jesteś leniem, brudasem”).


Musimy już bardzo wcześnie zacząć uczyć dyscypliny wewnętrznej, to znaczy w sposób jasny i klarowny pokazujemy dziecku, jakie są granice naszej tolerancji. To dorośli ustalają, jakie zachowania są dopuszczalne (np. nie można pić, palić itp.). Jeśli dziecko łamanie zasady, to nie należy wdawać się w dyskusję czy w sprzeczkę.

Pociąga to w sposób naturalny konsekwencję regulaminową – jeśli nie przyszedłeś do domu zgodnie z umową, zostaniesz „uziemiony” na następny weekend itd. Konsekwencje regulaminowe powinny być sformułowane jako reguły zachowania się. Nie jest konieczne, aby dziecko zgadzało się na nie. To rodzic je wyznacza. Dla dziecka, które ma problem z opieką nad psem możemy powiedzieć: „Jeśli nie będziesz karmił i wyprowadzał psa, to będziemy musieli znaleźć dla niego lepszych opiekunów”.


Kiedy chcemy stworzyć nową konsekwencje regulaminową (zmienić sposób postępowania), to należy:

  • uprzedzić dziecko o zmianie, „od jutra nie będę na ciebie czekać z obiadem. Jeśli się spóźnisz, będziesz sam odgrzewał i sam jadł”,
  • być konsekwentnym i stanowczym w zachowaniu, dziecko będzie nas sprawdzało, czy nie zmienimy swojego postanowienia,
  • słowa ograniczyć do minimum, robić to, co jest przewidziane. Minimum słów, maksimum czynów – bez prawienia kazań,

Zasady te wydają się proste, jednak w praktyce nastręczają rodzicom wielu trudności z powodu:

  • lęku przed narażeniem dziecka na konsekwencje (płacz, żal, gdy pies zostanie oddany, obawa, że dziecko będzie głodne),
  • nieumiejętności jasnego określania swoich oczekiwań i wymaganych reguł zachowania,
  • „niepoważnego„ traktowania przez rodzica stawianych dziecku wymagań (dziecko wyczuwa, że może znaleźć sposób, aby osiągnąć swoje). Jednak trzeba pamiętać, że brak konsekwencji jest błędem ,ale błędem jest również konsekwencja bezwzględna. Dziecko musi wiedzieć, że jego prośba ma znaczenie, może być wysłuchana i jeśli istnieją ku temu uzasadnione powody, to decyzja rodziców może być zmieniona, jeśli będziemy stawiać zbyt dużo wygórowanych wymagań, które nie będą uwzględniać możliwości dziecka, to wywoła to jego zniechęcenie.

Warto pamiętać, że rodzice są odpowiedzialni za modyfikowanie zachowań dziecka, a nie za to, aby w każdym momencie było ono szczęśliwe.


Kara w tradycyjnym rozumieniu (w tym cielesna, krzyk itp) przeszkadza w rozwoju sumienia dziecka. Zbyt łatwo uwalnia od poczucia winy – dziecko czuje, że „zapłaciło” już za swój występek, że wyrok został wykonany. W związku z tym może dalej rozrabiać.


Niektórzy rodzice próbują wyegzekwować posłuszeństwo dzieci przez odmawianie im miłości, np. „przestanę cię kochać, jeśli nie będziesz wyprowadzać psa”. Nie można tak robić,  każde dziecko musi czuć, że jest bezwarunkowo kochane. Należy wyraźnie to rozgraniczać, np. „Kocham cię i nie zgadzam się na to, co robisz”, „Kocham cię i nie pozwalam ci na pewne zachowania”, „Akceptuję bez zastrzeżeń ciebie, ale nie zamierzam akceptować niewłaściwego zachowania”.


Niektórzy rodzice myślą, że dobrze jest, jeśli dziecko będzie długo czuło się winne z powodu swojego wykroczenia. Poczucie winy, jeśli stanie się narzędziem manipulacji w rękach rodziców („pocierp bardziej, to lepiej zapamiętasz, bardziej skruszejesz”) może doprowadzić do niepożądanych skutków. Dziecko „przywalone” poczuciem winy nie jest w stanie myśleć o zmianie swojego zachowania.

Dzieci potrzebują, aby wskazać im, jak mogą naprawić zło (zadośćuczynić) i przebaczenia. Należy jednak pamiętać, że przebaczenie to nie to samo, co „wyartykułowanie” słowa „przepraszam”, aby mieć „problem z głowy”. PRZEPRASZAM musi oznaczać: „wiem, co zrobiłam źle, żałuję tego i chcę zmienić swoje zachowanie”.

Niestety dorośli często dewaluują znaczenie tego słowa („idź przeproś koleżankę”, „dzieci podajcie sobie ręce, powiedzcie przepraszam”). Nie chodzi tu o słowo, ale o zmianę. Zmiana ta musi dokonać się w sercu i sumieniu dziecka.

Na podstawie „Szkoły dla rodziców i wychowawców’” J. Sakowskiej opracowała J.Poralla

2 komentarzy

Dodaj →

  1. Konsekwencja na pewno .Karą już jest konsekwencja. Pozdrawiam serdecznie

  2. KONSEKWENCJA

    Wszystko ma swój tor
    Wszystko KTOŚ zaplanował
    Konsekwencja po latach
    Wydała owoce

    Morze herbatek uspakajających
    NADAL
    Morze herbatek oczyszczających
    Nadal PITYCH
    To wszystko po coś

    Pan Bóg wskazał drogę
    Dla mnie Dla Ciebie
    DLA WSZYSTKICH
    Każdy człowiek jest inny
    Każdy inaczej postrzega świat

    Kary do LAMUSA
    Kary NIEMODNE
    KONSEKWENCJA
    JESZCZE RAZ KONSEKWENCJA
    Ona nie jest przypadkowa

    Serce rozdarte
    Serce niespokojne
    Ten wewnętrzny bałagan
    To kierunkowskaz
    Na dalsze życie

    Walka bezustanna
    Noce nieprzespane
    Gonitwa ciągła
    MÓJ OGROM PRACY
    Wreszcie
    Zalążek tyci zalążęk
    Światełko MALEŃKIE
    Warto być KONSEKWENTNYM

    Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz