Nie kocham cię za to kim jesteś..

Nie kocham cię za to kim jesteś,
ale za to jaki jesteś kiedy przebywam z tobą.

Nikt nie zasługuje na twoje łzy,
a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Jeżeli ktoś nie kocha cię tak jakbyś tego chciał,
nie oznacza to, że nie kocha cię on z całego serca i ponad życie.

Prawdziwy przyjaciel jest z tobą na dobre i na złe.

Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby,
kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział,
że ona nigdy nie będzie twoja.

Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny,
ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu.

Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem,
ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą.

Być może Bóg chciał abyś poznał wielu złych ludzi
zanim poznasz tę dobrą,
abyś mógł ją rozpoznać kiedy ona się w końcu pojawi.

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się,
że ci się to przytrafiło.

Zawsze znajdzie się ktoś, kto cię skrytykuje.
Zdobywaj zaufanie ludzi i uważaj na tych,
których zaufanie już raz straciłeś.

Stań się lepszym człowiekiem.
I zanim poznasz kogoś upewnij się,
że znasz siebie i że nie będziesz chciał być taki jak on chce,
ale będziesz sobą.

Nie biegnij za szybko przez życie,
ponieważ najlepsze rzeczy zdarzają się nam, wtedy gdy najmniej się ich spodziewamy.

Wszystko co się nam przytrafia, dzieje się zawsze z jakiegoś powodu.

Gabriel Garcia Marquez

2 komentarzy

Dodaj →

  1. Oj przytrafiło mi się w najbardziej nieoczekiwanym przeze mnie momencie.W euforię nie wpadłam ale moje życie osobiste powoli zamienia się w barwnego motyla.Choć na co dzień los pod nogi potrafi rzucać ogromne kłody.Gdyby takie niespodziewane coś jeszcze raz się przytrafiło ….Radość byłaby i to jeszcze jaka….sama myśl o tym już rozgrzewa moje serce, dlatego często do tych chwil wracam.Pozdrawiam

  2. Zastanawiam się czy byłabym w stanie uzależnić się od czegokolwiek ? Od razu przypomniały mi się lata młodzieńcze, kiedy mój tatuś (tak się do niego zwracałam i zwracam) powiedział jeśli chcecie się truć to wasza sprawa, ale nie za moje ciężko zarobione pieniądze. „Smak” papierosa znam w latach młodości choć krótki okres ale podpalałam. Palić się nie nauczyłam. Największy wpływ na to,że nie jestem niewolnikiem tego nałogu są słowa powtarzane przez mojego rodzica a wydobyte przez niego z jakiegoś bliżej nieznanego mi źródła. Cytuję „Papieros to śmierdzące ziele z ogniem po jednej, z głupcem po drugiej stronie”. Tym optymistycznym akcentem kończę życząc sobie i wszystkim obyśmy nie byli niewolnikami żadnego nałogu. Panią serdecznie pozdrawiam dziękując za to,że mogłam się wypowiedzieć na temat kiedyś!!!!! mi bliski.

Dodaj komentarz