Rola etykiety w wychowaniu

Rola etykiety w wychowaniu

Jeśli będziemy brać pod uwagę człowieka jedynie takim, jakim jest, sprawimy, że już taki zostanie. Jeśli zaś będziemy wyobrażać go sobie takim, jakim mógłby się stać, pomożemy mu stać się tym, kim naprawdę może zostać. Wydaje się to nieprawdopodobne, a jednak jest prawdziwe.

                                                               P. Pellegrino

Etykiety „Co z Ciebie z leń”, „Ty samolubie”, „Zostaw, bo potłuczesz”, „Nigdy nie potrafisz nic porządnie zrobić” itp. – w ten sposób nieświadomie i bez złych intencji programujemy swoje dzieci. Rodzice zwracają uwagę na jego niewłaściwe zachowanie, bo ono ich boli, a tym samym staje się dla nich bardzo ważne. Jest to znany w psychologii mechanizm – wybiórczość spostrzegania – dużo łatwiej zauważa się niewłaściwe zachowanie, niż każde inne. W nadziei na zmianę niewłaściwego zachowania rodzice wielokrotnie powtarzają dziecku „znów nie odrobiłeś lekcji”, „jesteś egoistą”, „nic nie potrafisz”, „jak zwykle jesteś niegrzeczny” itd. A znane przysłowie mówi „Co zasiejesz, to zbierzesz”.

Dzięki słowom dziecko kształtuje obraz samego siebie. Wyobraża sobie siebie według tego, co się o nim mówi i co się do niego mówi. Jeśli będziemy mówić do dziecka „jesteś złodziejem”, „jesteś zwykłym kłamczuchem” – istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w pewnym momencie zacznie kraść i oszukiwać. Słowa działają nieświadomie, jak nasiona zasiane w umyśle; nasiona, które wykiełkują i ukształtują w dziecku obraz samego siebie, obraz, który uzna ono za swój i będzie go realizowało.

Za każdym razem, gdy powtarzamy pewne zwroty i wyrażenia, docieramy do podświadomości naszych dzieci i programujemy je, chociaż nie mamy takiego zamiaru. Rodzice nieświadomie wszczepiają przesłania w umysł dziecka, a przesłania te odbijać się będą echem w ciągu następnych lat. Jeśli dziecko słyszy „jesteś niezdarą”, zaczyna się denerwować i staję się niezdarą. Stwierdzenie zaczynające się do słowa „jesteś” działa zarówno na świadomość, jak i podświadomość. Badania dowodzą, że istnieją dwa poziomy słyszenia lub widzenia. Pierwszy rejestruje to, co wyłapują w danej chwili uszy-oczy, a drugi – to do czego przywiązujemy szczególną uwagę.

Dzieci uczą się, jak kierować sobą i organizować swoje zachowanie, ze sposobu, w jaki, my dorośli, kierujemy nimi i organizujemy je za pomocą słów. Dobrze będzie, jeśli będą to słowa pozytywne. Nie zaczynamy od słowa „nie”. Stosując pozytywny wybór słów, pomagamy dzieciom myśleć, działać pozytywnie i radzić sobie w wielu sytuacjach, ponieważ będą wiedziały, co mają robić , a nie drżeć ze strachu przed tym, czego ROBIĆ NIE MAJĄ.

Tam, gdzie u dziecka widzi się głównie negatywne cechy i stale się je podkreśla, istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że będą się one nasilały. Lepiej więc koncentrować uwagę, myśli na faktach pozytywnych. Jeśli damy dziecku do zrozumienia, że dostrzegamy jego wysiłek, szlachetne intencje, to co zrobił dobrze (nawet drobiazg), to wówczas jego dobre uczynki zdominują zachowania negatywne. W tym, co mówimy do dziecka, powinna przeważać pochwała i zachęta. Dzięki nim dziecko uwierzy w siebie, poczuje się docenione i tym samym zachęcone do robienia czegoś dobrego. Skupić się trzeba na tym, co dobre, a nie co złe. Wychowywanie, to odkrywanie w dziecku tego, co dobre i stwarzanie takich warunków, aby to dobro mogło się rozwijać.

Na podstawie „Szkoły dla rodziców i Wychowawców” J. Sakowskiej opracowała J. Poralla

1 komentarz

Dodaj →

  1. Nie mam pojęcia dlaczego ale po przeczytaniu artykułu pierwsze co mi na myśl przyszło
    to, to kiedy córka była mała zapytała mnie mamo czyja jestem śliczna.Odpowiedziałam jej tak dla mnie jesteś śliczna ” ale pamiętaj ,że dla każdego ”normalnego” rodzica ,dziecko jest najładniejsze,najmądrzejsze”po kolei zaczęłam wymieniać jej koleżanki,kolegów.Kto dla kogo?Wtedy ona odwróciła się na pięcie i powiedziała do mnie tak mamusia nie
    znasz się ja jestem najpiękniejsza:).Zawsze potrafiła czymś zaskoczyć!Chodzi jak kot swoimi ścieżkami ,odkąd tylko pamiętam.Najbardziej cieszę się z tego ,że nie jest introwertykiem.Nie boi się świata,ludzi.Taka jest moja córka Najukochańsza.

Dodaj komentarz