Rola granic w wychowaniu dzieci

Granice nas określają. Określają, co jest mną, a co już mną nie jest. Pokazują się, gdzie „kończę się” ja, a zaczyna ktoś inny. Budują poczucie własności i odpowiedzialności w odniesieniu do samego siebie. Świadomość tego, co jest mną, a więc co posiadam i za co jestem odpowiedzialny, to podstawa wolności. Z własnym terenem – jeśli wiem, gdzie się zaczyna i gdzie się kończy –mogę bowiem uczynić, co zechcę. Jasne, czytelne określanie swoich granic sprzyja również budowaniu relacji z innymi ludźmi.


Granice nie są rzeczą wrodzoną. Kształtują się w trakcie naszego życia. Aby nauczyć dziecko prawdomówności, odpowiedzialności, miłości, to musimy od małego uczyć go wyznaczania i respektowania granic.
Możemy dzielić granice na:

  • zewnętrzne – pozwalają nam decydować o dystansie, jaki chcemy utrzymać wobec innych ludzi,
  • wewnętrzne – chronią nasze myśli i uczucia.

Możemy mówić też o granicach:

  • fizycznych – granica to skóra ludzka, nadająca ciału właściwy kształt, ponadto istnieją granice przestrzenne, określające możliwą i niemożliwą do przyjęcia bliskość fizyczną, są wyznaczane prze indywidualne preferencje, stopnie zażyłości oraz normy kulturowe;

  • emocjonalnych – pozwalają uczciwie określić własne uczucia, które wywołuje dana sytuacja, osoba, rzecz lub miejsce, formułują się one we wczesnym okresie życia i ogromny wpływ na nie ma natura więzów łączących dziecko z rodzicami;

  • intelektualnych – pozwalają nam ufać własnym spostrzeżeniom, dzięki nim możemy się dowiedzieć, czego pragniemy i czego potrzebujemy, a także czego nie chcemy i co jest nam zbędne.Dzięki zdrowym granicom nie mylimy naszych pragnień z pragnieniami innych ludzi. Elastyczne granice umożliwiają nam przyjęcie informacji ze świata zewnętrznego, przeanalizowanie jej i ustalenie, czy się z nią zgadzamy”;

  • duchowych – narzucają pewne ograniczenia, a równocześnie uczą odpowiedzialności, wymagają od człowieka stałego stawiania się w prawdzie oraz nieustannej autorefleksji dotyczącej uznawanej hierarchii wartości i systemu przekonań.

Osoba pozbawiona granic jest niewrażliwa na granice innych i nieświadoma ich istnienia. Osobę, która przekracza cudze granice i wykorzystuje innych nazywamy agresorem.

Możemy wyróżnić następujące systemy granic:

NIENARUSZONY SYSTEM GRANIC (ELASTYCZNY): gdzie ludzie potrafią świadomie nawiązywać związki, świadome przeżywają bliskość, mają satysfakcję z bycia z ludźmi, mają zapewnione poczucie bezpieczeństwa, potrafią respektować cudze granice oraz posiadają umiejętność mówienia „nie”.

BRAK GRANIC: ludzie mają kłopoty w kontaktach z innymi, przyjmują rolę agresora lub ofiary, naruszają cudze granice, mają poczucie zagrożenia i braku ochrony,  nie potrafią mówić „nie”.

USZKODZONY SYSTEM GRANIC: to tylko częściowa ochrona, niepełne poczucie bezpieczeństwa, kłopoty z respektowaniem granic innych, powodowanie konfliktów, umiejętność mówienia „nie”tylko czasami.

MURY ZAMIAST GRANIC: najczęściej powstają w wyniku wcześniejszych zranień, złości lub lęku, czasami przybierają postać słowotoku lub milczenia. Osoba z takim systemem przeżywa samotność, ma poczucie izolacji, brak jej intymności, mówi „nie” w każdej sytuacji.

Granice pomagają strzec naszego serca. Wszystko, co nam służy, dobrze jest utrzymać wewnątrz, trzeba się natomiast chronić przed tym, co nie jest dla nas dobre. Granice pozwalają zatrzymać dobro i odgrodzić się od zła. Granice muszą być na tyle przepuszczalne, by umożliwić wymianę i na tyle mocne, by chroniły przed niebezpieczeństwem.

W zdrowych rodzinach istnieją rozsądne ograniczenia i czytelna struktura a granice prywatności są szanowane. Natomiast w niezdrowych rodzinach panuje chaos lub skrajna surowość. Nakładanie ograniczeń i pilnowanie ich przestrzegania jest podstawowym zadaniem rodziców. Dzieci mogą ciągle próbować przekraczać granice i dlatego potrzebują zasad, które nadadzą ich życiu czytelną strukturę.

Tylko jasne określenie granic zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa. Ograniczenia dyktowane są zarówno względami bezpieczeństwa, jak i potrzebą wyznaczania odpowiednich relacji międzyludzkich, a także nauczenia dziecka odróżniania dobra od zła. Zakazy i nakazy uczą dziecka, jak żyć. Powstaje zamieszanie, gdy ich brak.

Gdy zaś są zbyt surowe, cierpi na tym zarówno dziecko, jak i dorosły – dziecko staje się buntownicze lub zalęknione. Wychowanie powinno mieć na celu wykształcenie u dziecka zdrowych, mocnych, a zarazem elastycznych granic.

Na podstawie „Szkoły dla rodziców i wychowawców’” J. Sakowskiej opracowała J.Poralla