Z półek sklepowych zniknęły już znicze, kolorowe i wymyślne, nietypowo próbujące zachęcić do zadumy. Tworzyły wspólny front z goframi, kolorowymi balonikami i ciastami sprzedawanymi przed cmentarnymi bramami. Chyba nie ma już miejsca, okazji czy powodu, których nie można uczcić zakupami. Złe samopoczucie, rozstanie, choroba albo przeciwnie: radość, duma, chęć uradowania bliskich, każdy powód jest dobry by dokonać nowego zakupu. Markety już teraz szykują się do przedświątecznej gorączki, podsycają zbiorową paranoje i obłęd zakupoholizmu. Czym tak prawdę jest ten zakupoholizm?

Czytaj dalej →